«

»

lip 20

Prowadnice liniowe – reanimacja

Prowadnice liniowe, zwane też łożyskami liniowymi to jeden z podstawowych komponentów stosowany w precyzyjnej mechanice produkcyjnej. Świetne rozwiązanie przy realizacji wszelkiego rodzaju ruchów poszczególnych elementów maszyny z zachowaniem przemieszczeń wyłącznie w jednym kierunku. Podejrzewam, że temat nie jest Wam obcy. Pytanie jakie chcę dzisiaj postawić, to czy warto w ogóle podejmować się próby reanimacji unieruchomionego łożyska. Czy to w ogóle gra warta zachodu?

Na samym wstępie odpowiadam: to zależy!

Zanim przejdę do sedna zagadnienia i szerszych wyjaśnień dotyczących postawionego przeze mnie pytania, kilka słów wyjaśnień czym dokładnie są prowadnice liniowe, jakie posiadają zalety i jak się z nimi obchodzić. Pamiętam, że lata temu, kiedy sam rozpoczynałem przygodę z budowaniem rozwiązań mechanicznych dla przemysłu nie znałem jeszcze tego rozwiązania. Wszyscy rzucali hasłami pod tytułem: prowadnice liniowe, łożyska liniowe, wózki liniowe itp. Nie miałem pojęcia o co chodzi, a internet nie był wtedy jeszcze tak łaskawy. Dlatego dla wdrażających się wiedza w pigułce.

Prowadnice liniowe składają się z szyn profilowych i wózków tocznych. Taki zestaw umożliwia niezwykle precyzyjne przemieszczenie liniowe. Elementy toczne wózka (zazwyczaj kulki lub wałeczki) zapewniają płynny ruch, dużą nośność i niewielkie opory toczenia. Prowadnice z szyną profilową mogą przenosić obciążenia w każdym kierunku. Montaż wózków tocznych na szynach jest niezwykle prosty.

 

rg_series_linear_guideway_large

 

Główne zalety jakie niesie to rozwiązanie to:

  • wysoka obciążalność we wszystkich kierunkach,
  • duża sztywność układu,
  • wysoka precyzja ruchu,
  • dokładność wykonania,
  • kompaktowość – faktycznie rozwiązanie zajmujące minimalną ilość przestrzeni,
  • ławy montaż,
  • prosta obsługa eksploatacyjna – o której pracownicy Utrzymania ruchu niestety często zapominają,
  • wymienność – zgodnie z zaplanowanym cyklem życia dla stanowiska. Chyba, że ktoś uśmierca je celowo :)

 

Najczęściej spotykane zastosowanie to:

  •  centra obróbcze,
  •  obrabiarki precyzyjne,
  •  maszyny pakujące,
  •  automaty spawalnicze,
  •  wypalarki,
  •  technika transportowa,
  •  ogólnopojęta automatyzacja produkcji.

 

Dla zapewnienia niezawodnego działania systemu prowadnic liniowych niezbędne jest odpowiednie smarowanie. Niewystarczające smarowanie nie tylko powoduje zwiększenie zużycia, lecz także znacznie skraca żywotność urządzeń. Zastosowanie środków smarnych może obniżyć koszty konserwacji oraz znacząco wydłużyć okres użytkowania systemów prowadnic liniowych ponieważ:

  • zmniejsza znacznie tarcie i zużywanie się elementów,
  • zapobiega zacieraniu się ruchomych części,
  • tworzy równomierną, odpychającą zanieczyszczenia warstwę ochronną na prowadnicach ślizgowych,
  • chroni metalowe powierzchnie przed korozją,

 

Bieżący serwis i jego przestrzeganie to klucz do sukcesu czyli długiej żywotności rozwiązania. Niestety bez bieżących przeglądów i smarowania wózków liniowych – nie ma mocnych – rozwiązanie będzie zmierzało ku zatarciu. Pomysł na ten wpis pojawił się przy jednej z wizyt serwisowych maszyny, której jestem autorem. Po dwóch i pół roku od momentu kiedy maszynę widziałem po raz ostatni (po części przypadkiem), zostałem poproszony o weryfikację co się stało, bo maszyna przestała działać.

Dwa i pół roku pracy to i tak bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę bardzo słaby serwis (a właściwie jego brak) i bardzo ciężkie warunki pracy w postaci zapylenia.

Agresywne środowisko pracy to bardzo ciężki temat. Teoretycznie bazowy projekt przewidywał specjalne grodzie uniemożliwiające bezpośrednie przedostawanie się drobinek metalu na powierzchnie szyn i wózków. Cały układ liniowy pracuje w zamkniętej kabinie roboczej, a na stoliku jeżdżącym na wspomnianych wózkach zamontowany jest potężny silnik elektryczny. Ten z kolei generuje intensywny ruch powietrza, który był wyprowadzony oryginalnie na zewnątrz kabiny specjalnym kanałem powietrznym.

Niefortunnie w trakcie użytkowania maszyny, uszkodzeniu uległa kabina przez co podjęto decyzję o zamontowaniu całkiem nowej, wykonanej jako ramową konstrukcję spawaną. Niestety producent nie przewidział już dedykowanego kanału wentylacyjnego.

W konsekwencji powstało zjawisko „wichury”, wzbudzania drobinek metalu (na szczęście metalu a nie ceramiki) i sukcesywne osadzanie się na powierzchniach układu liniowego. Poniżej kilka ujęć jaki piękny efekt artystyczny udało się uzyskać :)

dav

dav dav

 

Cała powyższa sytuacja wymusiła wprowadzenie kilku zmian projektowych i dokonania modyfikacji stanowiska – osłonięcia samych prowadnic i zapewnienia dogodnego systemu smarowania – tzw. centralnego układu smarowania. O tym rozwiązaniu jeszcze kiedyś Wam opowiem. Niestety w tym samym czasie zbiegł się temat sporych zaległości maszyny – na paletach obok czekało w kolejce 25.000 detali do obrobienia. Padła prośba o próbę reanimacji.

Czy da się reanimować wózki? To zależy od powstałych uszkodzeń. Na pewno warto je zdemontować, wyczyścić, sprawdzić stan bieżni jak i elementów tocznych. Dopiero wtedy będziecie wiedzieć czy jest nadzieja. Dalszy etap to dokładne wyczyszczenie układu specjalnymi środkami i aplikacja świeżego smaru.

W moim przypadku udało się i maszyna w trybie akordu przerobiła zaległe komponenty. Trzy tygodnie ciągłej pracy w trybie trzyzmianowym i następnie implementacja zmian i nowe komponenty. Tym razem sukces, ale nie zawsze może tak być.

dav

dav

To tyle z mojej strony. Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca wpisu i znaleźliście w nim choć trochę „fanu” :)

Pozdrawiam i trzymam kciuki za Wasze rozwiązania z wykorzystaniem prowadnice liniowe!

Do usłyszenia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>