«

»

sty 23

Pro/ENGINEER: system CAD dla wytrwałych.

To nie jest żaden chochlik. Naprawdę chcieliśmy Was zaskoczyć i pokazać parę ciekawostek jakie kryje w sobie „dziecko” firmy PTC. Przyjrzymy się systemowi Pro/ENGINEER Wilfire 4.0.

Dzisiaj chciałbym zachęcić Was do spędzenia kilku chwil z programemPro/ENGINEER w wersji Wildfire 4.0. Zapytacie pewnie dlaczego akurat z tą wersją, skoro na rynku dostępne jest już Creo w wersji drugiej (dla niezorientowanych, Creo jest najświeższym tworem amerykańskich kolegów z firmy PTC).
Już odpowiadam. Otóż jest to na chwilę obecną najpopularniejsza wersja tego systemu spotykanego w branży konstrukcyjnej. Ponadto mała ciekawostka statystyczna:

Spośród wszystkich dostępnych na rynku systemów CAD na całym świecie, największa liczba licencji to właśnie Pro/ENGINEER.

A trzeba wspomnieć, że aplikacja jest wyjątkowa. Dlaczego? O tym nieco dalej.

Spróbujmy zachować jakąś sensowną i logiczną strukturę tego artykułu. Dlatego też na samym początku zajmiemy się kwestią „przesiadania się” z innego systemu CAD. Większość popularnych, stosowanych w branży aplikacji charakteryzuje się bardzo zbliżoną metodologią pracy. Dzięki temu zmiana systemu nie sprawia aż tak dużego problemu. Wystarczy oswoić się z nowym interfejsem i przeciętnie w ciągu 1-3 dni powinno udać się wypracować jakiś wstępny komfort pracy. Nie zawahałbym się postawić tezę, że w ciągu 14 dni można nabrać pełnej biegłości w obsłudze nowego systemu.
PTC postanowiło mocno utrudnić proces adaptacji do nowej platformy. Niezależnie od systemu w jakim pracowało się wcześniej, w momencie przesiadki na Pro/ENGINEERAnatrafia się na ogromną metodologiczną ścianę. Niewiele też pomogą umiejętności obsługi innych platform CAD, ponieważ tutaj wszystko jest po prostu… wyjątkowe :)
I wcale nie przesadzam z postawionym przed chwilą stwierdzeniem.

Niestety PTC zaproponowało swoje własne, autorskie podejście do modelowania parametrycznego. Faktem jest, że nie można im odmówić ogromu możliwości jakie zaimplementowano w konkretnych narzędziach. Poruszanie po samym interfejsie też jest do zaakceptowania, jednak samo użycie narzędzi dobrze znanych z innych systemów może chwilami przysporzyć nie lada problemu.
Wszędobylskie okienka, definiowanie miliona parametrów, dookreślanie wszystkich opcji i brak intuicyjnych podpowiedzi mogą irytować użytkownika.

W takim razie ile faktycznie trwa „przesiadka” na Pro/ENGINEER Wildfire 4.0?
Odpowiedź brzmi:
długo!

     Ucząc się samodzielnie i bazując na wiedzy wyniesionej z innych systemów CAD, proces ten może zająć nawet i pół roku – ustalmy też w tym miejscu, że chodzi o płynne posługiwanie się tym narzędziem. Tyle właśnie zajęło mi osobiście nabranie biegłości w obsłudze tej platformy. A chciałbym zaznaczyć, że wcześniej latami pracowałem w aplikacjach takich jak CATIA, Inventor czy SolidWorks. Zakładam, że proces ten mógłby zająć jeszcze więcej czasu, gdyby nie możliwość skorzystania z doświadczenia innych konstruktorów i zadawania na bieżąco nurtujących pytań.
Druga opcja to inwestycja w specjalistyczne szkolenie poświęcone obsłudze platformy. W tym przypadku da się okiełznać umiejętność pracy przy użyciuPro/ENGINEERA już w nieco ponad miesiąc.
Niezależnie od wybranej opcji trzeba „wylatać” sporą liczbę godzin. Tutaj biegłość przychodzi wraz z doświadczeniem zdobytym podczas pracy.

Przyjrzymy się teraz  pokrótce zaletom i  wadom jakie idą w parze z systemem Pro/Engineer. Zacznijmy przegląd od tych drugich.

WADY SYSTEMU Pro/ENGINEER:

  1. Zdecydowany brak intuicyjności
  2. Poukrywane narzędzia, nigdy nie mamy pod ręką tego co akurat potrzebne.
  3. Forma wyświetlania modeli (moja osobista opinia) – na początku naprawdę przeszkadza, gdyż nie można dopatrzeć się wszystkiego co potrzebne
  4. Skomplikowane definiowanie cech modelu
  5. Struktura drzewa modelu i problem z szybkim wyszukiwaniem cech na podstawie modelu w obszarze roboczym
  6. Konieczność definiowania elementów rysunkowych z poziomu modelu: przekroje, widoki, orientacje, symbole geometryczne.
  7. Wymiarowanie
  8. Usuwanie lub pokazywanie  elementów typu Datum na rysunku
  9. Pułapka bez wyjścia jaką jest moduł do naprawiania błędów w razie „wysypania” się modelu podczas przebudowy
  10. I na tym zakończę, choć można by wymieniać i wymieniać… :)

Natomiast jeżeli ktoś znajdzie w sobie odpowiednio dużo samozaparcia, zdecyduje się przymknąć oko na wiele wad, które napotka, postanowi odpowiednio dobrze poznać ten system, nawet kosztem rwanych z głowy włosów, niezliczonej ilości bluzg i straconych nerwów, to ostatecznie uzyska całkiem potężne narzędzie do projektowania parametrycznego.

Wśród zalet można wymienić m.in.:

    1. Świetnie przygotowane narzędzie pod projektowanie parametryczne
    2. Zaskakująca ilość opcji w trakcie definiowania cech
    3. Prostolinijność w modelowaniu – pomimo trudnej obsługi w trakcie definicji jesteśmy prowadzenie przez system w miarę jednokierunkowo.
    4. Jest to jedno z najlepszych narzędzi do projektowania form.
    5. Elementy elastyczne
    6. Zaawansowane wiązania

Podsumowując  Pro/ENGINEER jest systemem czysto zero – jedynkowym. Albo się go pokocha, albo jest to nienawiść z wzajemnością. Nie ma stanów pośrednich.
System ten daje naprawdę ogromne możliwości przy jego dobrej znajomości. Wkurza niezależnie od stażu współpracy, ale ostatecznie da się z nim żyć.
Cenowo ? Jak większość topowych systemów CAD – nie jest tani.
W takim razie rozstrzygające pytanie: Czy warto? W mojej opinii, w wyspecjalizowanych branżach takich jak Automotive czy lotnictwo, narzędzie spisze się doskonale. W średniej wielkości przedsiębiorstwach o mniejszym stopniu wyspecjalizowania – raczej przerost formy nad treścią.

    Tak czy inaczej ostateczna opinia i ocena leży w pełni po waszej stronie! :)
Jeśli macie chęć to podzielcie się własnymi doświadczeniami w komentarzach poniżej. Czekamy na nie z niecierpliwością.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>